Od zbiórki do Japonii

Nasza drużyna - "Żuawi", dumnie nosząca numer 4ty i imię Władysława Jagiełły została powołana do życia w 1912 roku przez Jana Kąkolewskiego. Na początku swojego istnienia dzielnie stawiała czoła pruskiemu zaborcy na ziemiach wielkopolskich, potem pomagała odbudowywać dopiero co odzyskaną ojczyznę, aby przez całe następne lata ścierać się z niemieckim okupantem, także zdobywając legendarną Poznańską Cytadelę. 

Przez lata historia 4 Poznanskiej Drużyny Harcerskiej przeplatała się z dziejami Polski, a jej członkowie czynnie służyli zarówno swojej ojczyźnie jak i jej mieszkańcom. Zmieniły się jednak czasy oraz rzeczywistość z którymi przyszło nam się zmierzyć. Nasz kraj - teraz już wolny - nie potrzebował już żołnierzy i partyzantów. Nowe pokolenia młodych Polaków potrzebowały wychowawców, przygody, wiedzy o otaczającym ich świecie, ale także jedności i przyjaźni, które w dzisiejszych czasach wiążą harcerzy niczym rodzinę. 

Po wielu przemianach organizacyjnych i programowych, nie tylko wewnątrz naszej drużyny, ale i w samym Związku Harcerstwa Polskiego, pokolenie dzisiejszych harcerzy z 4PDH "Żuawi", urodzonych grubo po 1980, a nawet po 1990roku potrzebowało wspólnych pasji dzięki którym będzie się samorealizować. Jak więc stało się to, że dzisiaj jednym z punktów programu 4 PDH jest poznawanie i zagłębianie się w kulturę Japonii - Kraju kwitnącej wiśni? Historia jest dość długa i czasami wręcz zabawna, na stałe jednak wpisała się na karty kronik naszej drużyny...

O tym, że nasz przyboczny ma totalnego fioła na punkcie komiksów (tu pewnie krzyknąłby: "Sztuki Komiksu!") wiedzą wszyscy, którzy dotąd zetnęli się z naszą drużyną. Chris, bo raczej nikt z nas go nie nazywa druhem Krzysztofem, zawsze ma w swojej wojskowej kostce jakiś komiks, który akurat czyta. Nierzadko podczytuje je ukradkiem na zbiórkach czy biwakach. Zapytany co właśnie czyta, zawsze uraczy wyczerpującą odpowiedzią - od genezy utworu do życiorysu i osiągnięć autorów. Kilka lat temu, młodsi członkowie naszej drużyny, aby przypodobać się przybocznemu na jedno z zimowisk zabrali kilka swoich komiksów. Pech chciał, że akutat nasz przyboczny studiował kilkusetstronnicowe małe tomiki i na hasło komiks szybko, zdecydowanie odpowiedział : "Nie, Manga!". Słysząc taką odpowiedź większość z nas wybuchnęła śmiechem. 

"Aha, to te głupie japońskie kreskówki" - odpowiedzieliśmy prawie chórem, co rozpoczęło wielogodzinną dysputę, która przerodziła się prawie w kłótnię. Możliwe, że skończyłoby się nawet bijatyką, gdyby znikąd pojawiła się drużynowa, która w jednej chwili roztrzygnęła nasz spór.

"A co wy tak naprawdę wiecie o Japonii?" - zapytała a wszystkich początkowo zamurowało.

Usiedliśmy w kręgu i okazało się, że prawie każdy z nas "coś" rzeczywiści o Japonii wie. Kilkoro ćwiczyło sztuki walki: Aikido i Karate, część rozwodziło się na temat II Wojny Światowej i "Kamikadze", niektórzy rzeczywiście czytali Mangę i oglądali Anime - japońskie animacje.

Niedługo potem rozpoczęliśmy organizację cyklicznych imprez zuchowych zatytuowanę "Rajd dookała Świata". Zebraliśmy wszystkie informacje, zrobilśmy na zbiórkach kostiumy i jako pierwszy przystanek naszej podróży wybraliśmy Japonię... a było to w 1999 roku! 

Od tego czasu poszeżaliśmy naszą wiedzę. Uczestniliśmy w warsztatach ORIGAMI - od którego nasza drużynowa okazała się specjalistką. I nie tylko w tym! Wprowadziła nas także w sztukę IKEBANY, czyli japońskiego stylu układania suszonych kwiatów. Nasz przyboczny raczył nas mangowymi lekturami ze swojej biblioteki oraz pokazami japońskiego kina. Starsi chłopacy sami zaczęli uczestniczyć w treningach KARATE, a dziewczyny dumnie prezentowały się w kimonach parząc herbatę. Nawet scenki teatralne, które uwielbiamy przedstawiać omawiając różne zagadnienia i problemy z naszych żyć, upozorowaliśmy na teatr KABUKI.

W 2005 roku byliśmy już gotowi, aby zorganizować pierwszą z cyklu imprez MANGAMANIĘ. Z początku była ona tematycznym biwakiem, ale wkrótce spotkała się z zainteresowaniem młodych rysowników mangi, fascynatów Japonii, ale przede wszystkim: nie tylko harcerzy. Na odbywające się w stannicy harcerskiej hufca "Piast" w Rogalinku spotkanie zaproszeni zostali wszyscy zainteresowani tematem, nie tylko ci z nas którzy noszą harcerskie mundury. Harcerskie doświadczenie pomogło nam zorganizować obsługę niezapomnianej imprezy, a zgromadzona wiedza sprawiła, że moglismy się zacząć dzielić naszą japońską fascynacją z całym Poznaniem. 

Przez kolejne lata zgromadziliśmy kolekcję pamiątek z Japonii. Przepiękne kolorowe wachlarze, oryginalne parasolki ręcznie zdobione malowidłami, malunki, pałeczki jedzenia do ryżu, kimona, samurajskie miecze, a nawet drobiazgi takie jak japońskie karty telefoniczne, znaczki pocztowe czy nawet oryginalne Mangi, pisane japońskim alfabetem i czytane od tyłu. Wystawa, która z tego wszystkiego powstała prezentowana jest nie tylko co kwiecień na naszej Mangamanii, ale odwiedziła także Skipper2007 - rajd instruktorski w tym roku azjatycko tematyczny, oraz "Dni kultury Japońskiej" w Starym Browarze w Poznaniu. Tymczasem nasz szalony Przyboczny rozpoczął nauke języka japońskiego i uczy nas teraz kaligrafii kolejnych KANJI które poznaje.

Pomimo, iż Japonia odległa jest o tysiące kilometrów i nieprędko przyjdzie nam ją odwiedzić, pogłębiamy naszą wiedzę o Niej i Jej kulturze, dzielimy się tą wiedzą z innymi i czerpiemy radość z każdego tematycznego spotkania które przybliża nam uroki Kraju Kwitnacej Wiśni. Co ciekawsze, niektórzy "cywilni" uczestnicy Mangamanii wstąpili w szeregi naszej drużyny i dostrzegli uroki harcerskiego życia. 

 

RAPORT Z REALIZACJI I ETAPU PROPOZYCJI PROGRAMOWEJ "JEDEN ŚWIAT - JEDNO PRZYRZECZENIE"

RAPORT Z REALIZACJI II ETAPU PROPOZYCJI PROGRAMOWEJ "JEDEN ŚWIAT - JEDNO PRZYRZECZENIE"

 powrot